Nasze pojazdy

Posiadamy pojazdy na specjalne okazje. Działamy na terenie Bydgoszczy i województwa kujawsko - pomorskiego (m.in. Toruń, Mogilno, Radziejów, Rypin, Tuchola, Żnin, Barcin, Janowiec Wielkopolski, Łabiszyn).


Przejdź do GaleriiPlanujesz ślub czy inną imprezę? Potrzebujesz zabytkowego samochodu do uświetnienia uroczystości? Nie czekaj ! Nie zwlekaj ! Zadzwoń już dzisiaj  tel. 790 257 578.
Zapraszam do obejrzenia aut, które dajemy do Państwa dyspozycji wraz z kierowcą.

GALERIA

KontaktProwadzimy warsztat samochodowy, w którym wykonujemy usługi z zakresu:
* naprawy powypadkowe;
* naprawy blacharsko- 
  lakiernicze;
* holowanie pojazdów
  osobowych;
* pełna pogwarancyjna obsługa
  eksploatacyjna.
                             

Warsztat

Nasze pojazdy         tel: +48 790 257 578

(kliknij, aby powiększyć obraz)

CITROEN BL 11 1946 r,

kliknij, aby powiększyć obraz kliknij, aby powiększyć obraz kliknij, aby powiększyć obraz kliknij, aby powiększyć obraz

LEGENDY PRL

WSPOMNIENIA

Wtedy, gdy woził Zarembę...
"Pan Józef znowu zasiadł za kierownicą legendarnego citroena. - To piękny samochód – powiedział zachwycony Józef Serdyński z Pogodna, gdy znów zobaczył Citroena BL 11. Podobnym woził przed laty prezydenta Szczecina Piotra Zarembę. Dziś właścicielem „cytryny” jest Andrzej Kulpa. We wspomnieniach Józefa Serdyńskiego francuski Citroen BL 11 jawi się jako najlepszy samochód, którym jeździł zaraz po wojnie. To było szybkie i niskie auto, o pięknej sylwetce - wspomina. - Takim samochodem jeździłem z prezydentem. Cieszę się, że udało się znów zasiąść za jego kierownicą. W Szczecinie były wówczas tylko dwa takie auta. Jedno do dyspozycji Piotra Zaremby, drugie dla urzędu bezpieczeństwa.
Pan Józef zobaczył „swój” samochód na lotnisku w Kluczewie podczas festynu. Autem przyjechał Andrzej Kulpa, pasjonat z Warszewa. - Przeczytałem wcześniej artykuł w MM „Jeździłem z prezydentem Zarembą” i wiedziałem z kim mam do czynienia – wspomina spotkanie pan Andrzej.
W naszej obecności panowie powymieniali uwagi o motoryzacji i jakże by inaczej - o zaletach Citroena BL 11. Spotkanie obfitowało również w żarty.
- Założyłem się, że dojadę do Pyrzyc nie dotykając kierownicy – mówi ze śmiechem Józef Serdyński. – Ale to żadna sztuka, gdy ruch jest mały, a kierownica tak duża, że można ją lekko prowadzić kolanami.
Ten model „cytryny” produkowany był w latach 1934-1957. Jak przyznaje pan Andrzej, wyprzedzał epokę, w której powstał.
- Gdy nim jadę, to nie jestem zawalidrogą, bo auto śmiało rozwija 90 kilometrów na godzinę z czterocylindrowym silnikiem – wyjaśnia Andrzej Kulpa. - Dodam jeszcze, że to pierwsze auto testowane w crash-testach, co można obejrzeć na archiwalnych filmach, gdy samochód był zrzucany z wysokości".